Niedziela Palmowa

Mt 26,14 - 27,66

„Przed wejście do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Oni zabezpieczyli grób opieczętowując go i stawiając straż”. Tak miała się zakończyć ta historia, historia tego życia – Jezusa z Nazaretu, Jezusa Syna Bożego, prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka.  My dzisiaj wracamy do tej historii zawsze w Wielkim Tygodniu, by wyznać naszą wiarę i naszą nadzieję, że to nie jest koniec, że tak naprawdę to dopiero początek. Wiarę i nadzieję w to, że to nie jest koniec Jego życia i że śmierć też nie jest końcem mojej historii i mojego życia, że jest jej dalszy ciąg, i wtedy i teraz w moim życiu.

Rozpoczęliśmy Wielki Tydzień i kiedy przeczytamy Liturgię Słowa z Niedzieli Palmowej to jesteśmy świadkami totalnej różnorodności i paradoksu. Od radości – Hosanna!, pokrzyki – Ukrzyżuj Go! Nie znam Tego Człowieka! W dzisiejszej Liturgii Słowa czytamy jedno z najsmutniejszych zdań w całym Piśmie Świętym – Wszyscy opuścili Go i uciekli. A Pan, jak mówi nam Pismo Święte - zwalił na Niego winy nas wszystkich. Dzisiaj jesteśmy świadkami triumfu świata. Z jednej strony zachwyt, uderzające wejście, spektakularny proces, wyszydzenie, to wszystko, czego byliśmy świadkami, ale my wiemy, że to jest chwilowe i przelotne.

Za osiem dni będziemy świadkami triumfu Boga, triumfu życia, triumfu wiary w to, że Miłość jest potężniejsza, ale też triumfu, który naraża się na wiele wątpliwości. Triumfu, który domaga się naszej wiary. Czekają nas dni, w których się wiele wydarzy. W które wchodzimy z wiarą i z miłością. Chciejmy w te dni być razem z Nim tak jak możemy i potrafimy.

Wejdź w tę opowieść, która właśnie się zaczęła i przejdź tę drogę razem z Chrystusem, by stać się świadkiem Jego Zmartwychwstania.

Ks. Łukasz Andrzejczyk

moderator diecezjalny DK

Odsłony: 1973

Swiadectwa z rekolekcji