Domowy Kościół Diecezji Łomżyńskiej

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Miłość – przymierze - prawo

Email Drukuj

ROZMOWY W NAZARECIE XI

„Miłość – przymierze - prawo”

 

Pytamy o sens zawartego w sakramencie małżeństwa przymierza. Pytamy największe biblijne postacie. Po Abrahamie spotykamy się z Mojżeszem. Mojżesz niesie przykazania – prawo, 10 słów prawa, a pośród nich – „nie cudzołóż” (por. Rdz 20,14). Przymierze to również prawo; zobowiązanie, to przymus, to przyjęte więzy. A my pragniemy wolności. Jeżeli chcesz być wolny, nie możesz podać nawet ręki drugiemu człowiekowi, bo tę rękę uściśnie i już nie będziesz wolny. Jeżeli dziecko chciałoby być wolne, to nigdy nie byłoby utulone w ramionach swojej matki. Jeżeli małżeństwo miałoby być dwojgiem wolnych ludzi, nie mogliby nigdy okazać sobie żadnych czułości, bo każdy gest czułości jest gestem ograniczenia.

A po co jest prawo? Św. Paweł mówi: to jest pedagog, to jest wychowawca (Ga 3,24). Każdy z nas ma chwilę słabości, musi w którymś momencie chwycić się za rękę, a ktoś drugi musi go podtrzymać. Można by jeszcze mówić, że bez Mojżeszowych tablic mogli żyć ci ludzie, którzy po założeniu domu rodzinnego całe życie razem pracowali, razem szli do kościoła, na jarmark, w odwiedziny i na wesele. Nasze współczesne życie, całe godziny, całe miesiące poza domem.

Prawo jest znakiem obecności człowieka, z którym zawarłeś przymierze. „Ja jestem Jahwe, Bóg twój…” (Rdz 20,2). Tak zaczyna Mojżesz. To nie jest martwe prawo – tablice. Tablice to znak, że Bóg jest pośród nas. Ja jestem pośród ciebie, Wybawiciel z Egiptu, będziesz tak postępował: będziesz czcił Moje Imię, nie będziesz uznawał innych bogów oprócz Mnie, będziesz dzień święty święcił, to znaczy będziesz ze Mną, będziesz matkę i ojca swego miłował, bo Ja w twojej matce i w twoim ojcu się objawiam. Będziesz szanował życie, będziesz szanował godność twojej żony, itd. We wszystkich przykazaniach Ja jestem. To jest prawo.

Powtarza się niekiedy – sumienie wystarczy. Tak, wystarczy. Ale zdrowe sumienie, ale zdrowy człowiek. Jeżeli dajesz do banku parę złotych, to chronisz je ustawami, sejfami i rozmaitym sposobem alarmów przeciwko kradzieży. Jeżeli piszesz do gazety dziesięć słów, to stawiasz przy tych słowach stróża, którym jest prawo autorskie. Twoich zwykłych kilka słów zabezpieczasz. Przed czym? Nie wystarczyłoby sumienie? Dlaczego banki zamknięte? A twoich słów powiedzianych mężowi, żonie nie strzeże żadne prawo? Prawo jest pedagogiem. Nie dajmy się namówić na jakieś, wprowadzające nas w mgławicową atmosferę, hasła o wolności. Jestem człowiekiem, jestem słaby, muszę mieć prawo, muszę się chronić pod opiekę pedagoga. Znaki „stop” są potrzebne w każdym miejscu, gdzie grozi nam niebezpieczeństwo. Szanujmy te znaki. Mojżesz nie jest staroświecki. Mojżesz jest wieczny, bo od Wiecznego Boga przyniósł nam prawo. Szacunek do prawa wypełnia spokojem dom rodzinny.

Nie tylko pieniądze można ukraść, serce można ukraść. Przede wszystkim pilnujmy tego skarbca. To jest droga do uświęcenia małżeństwa.

 



Naszą witrynę przegląda teraz 4 gości 

Statystyki