Świadectwa Oaza Rekolekcyjna I - ZAKOPANE 2026 r.
„Jezu, chcemy należeć do Ciebie”
Jesteśmy małżeństwem z prawie 30 letnim stażem, mamy pięciu synów, trzech już dorosłych i dwóch niepełnoletnich. We wspólnocie jesteśmy ponad 18 lat, mamy przeżytą formacje podstawową.
Po 12 latach zapragnęliśmy znów przeżyć Oazę Rodzin pierwszego stopnia. Zgłosiliśmy się do pary prowadzącej rekolekcje Małgosi i Janusza Świderskich. Wyraziliśmy też chęć pomocy, jeśli będzie taka potrzeba. Zaproponowano nam służyć jako animatorzy kręgu. Poczuliśmy się wyróżnieni ale szybko pojawiły się obawy, czy sobie poradzimy. Z czasem poznaliśmy skład diakonii rekolekcyjnej wraz z moderatorem KS Marcinem Budnym i w miejsce obaw pojawiła się radość, że to będzie piękny duchowy czas, z dobrymi ludźmi i wspaniałym kapłanem, cieszyliśmy się również, że będą z nami nasze dzieci Jakub 15 lat i Łukasz 12 lat.
Jechaliśmy na Oazę do Zakopanego przede wszystkim z myślą, że mamy służyć i wspierać inne małżeństwa. Jako animatorzy chcieliśmy pomagać im przeżywać ten czas rekolekcji i dzielić się swoim doświadczeniem z trwania we wspólnocie Domowego Kościoła.
Pan Bóg po raz kolejny pokazał nam, że kiedy człowiek chce dawać, On potrafi dać jeszcze więcej. Owszem był to czas odpowiedzialności i służby ale przede wszystkim czas, w którym Jezus na nowo dotknął naszych serc. Przeżyliśmy ponownie ewangelizację, przyjęliśmy Jezusa jako naszego Pana i Zbawiciela. I jeszcze mocniej zrozumieliśmy, że powiedzieć Jezusowi „tak” to nie jest tylko jeden moment w życiu. To jest decyzja na każdy dzień.
Bardzo mocno przeżywaliśmy Eucharystię, Jutrznię, Szkołę modlitwy, Szkołę życia. Szczególnie odczuwaliśmy obecność Jezusa podczas Namiotu Spotkania.. Były to chwile, kiedy człowiek po prostu stawał przed Panem i nie mógł już niczego udawać. Pan Jezus pokazywał nam, co jeszcze w nas potrzebuje przemiany, pomagał dostrzec nasze słabości, nasze przywiązania, miejsca, w których wciąż chcemy sami decydować. Ale jednocześnie pokazywał nam, że robi to z miłości. Czuliśmy ciepło i pokój w sercu, doświadczaliśmy obecności samego Boga, który kocha nas i pragnie naszego nawrócenia.
Ta oaza była dla nas czasem duchowej odnowy. Przyjechaliśmy służyć innym, a sami zostaliśmy odnowieni. Jezus przypomniał nam, że Jego plan dla naszego życia jest naprawdę dobry i że możemy Mu zaufać – także wtedy, kiedy nie wszystko rozumiemy. Podczas modlitwy małżeńskiej, rodzinnej i dialogu, mogliśmy za wszystko podziękować, szczególnie za dar małżeństwa, nasze dzieci, za wiarę i miłość. Dziękowaliśmy Bogu za Marysię z diakonii wychowawczej, którą 14 lat temu poznaliśmy na oazie pierwszego stopnia i pokochaliśmy jak córkę. Dziękowaliśmy za księdza Marcina, którego nauki dotykały i przemieniały nasze serce, dziękowaliśmy za wieloletnią przyjaźń i wspieranie nas w trudach.
Wróciliśmy więc z ogromną wdzięcznością, ale też z konkretnym pragnieniem. Chcemy się zmieniać. Nie dlatego, że musimy być idealni. Nie dlatego, że chcemy coś komuś udowodnić. Chcemy się zmieniać z miłości do Jezusa. Chcemy coraz bardziej stawać się nowym człowiekiem – takim, który potrafi kochać, przebaczać, służyć, ufać i wybierać Boga również wtedy, kiedy jest trudno. Chcemy, żeby Jezus był Panem nie tylko podczas rekolekcji, nie tylko w kościele, nie tylko w chwilach modlitwy. Chcemy, żeby był Panem naszej codzienności – naszego małżeństwa, naszej rodziny, naszych decyzji, naszych relacji. I chyba największym owocem tej oazy jest dla nas właśnie to pragnienie:
Jezu, chcemy należeć do Ciebie coraz bardziej. Przemieniaj nas.
Zabieraj to, co stare. Twórz w nas nowego człowieka.
I prowadź nas tam, gdzie Ty chcesz.
Za ten czas, za wszystkie łaski, za ludzi, których postawiłeś na naszej drodze, za księdza Marcina, za całą diakonię rekolekcyjną, za wspólnotę i za to, co uczyniłeś w naszych sercach, chcemy powiedzieć tylko:
Dzięki Ci Panie, Chwała Tobie Panie.
Agnieszka Renata i Krzysztof
Szczęść Boże,
W Domowym Kościele jesteśmy od kilku miesięcy. Na rekolekcje I stopnia, które odbywały się w Jaszczurówce w terminie 07-13.08.2026 r. pojechaliśmy z lekką niepewnością, nie wiedzieliśmy czego się spodziewać i czy 15 dni to nie będzie dla nas za długo. Już pierwszego dnia usłyszeliśmy, że to nasz najlepszy czas i najlepsze 15 dni przed nami, i że lepiej wybrać nie mogliśmy. I uwierzyliśmy w to.
Na rekolekcjach zachwyciło nas … dosłownie wszystko, zaczynając od organizatorów, kapłana, animatorów, diakonię wychowawczą. Cały program rekolekcji prowadził do zbliżenia się nas małżonków do Boga a co za tym idzie, do siebie samych. Cudowna atmosfera, pełna życzliwości, empatii, wsparcia i humoru sprzyjała otwieraniu się na siebie nawzajem i tworzeniu małej wspólnoty.
Każdy dzień przynosił coś nowego, wspaniałe konferencje, naukę modlitwy a prowadzenie ks. Marcina po kolejnych częściach różańca pomagało nam odkrywać obecność Jezusa w naszym życiu, małżeństwie i rodzinie. Na rekolekcjach była doskonała okazja aby zatrzymać się na chwilę w codziennym zabieganiu i spotkać się z Jezusem w Namiocie Spotkania, w ciszy i skupieniu, otworzyć serce na Jego obecność i wsłuchać się w Jego słowa.
To był czas wyciszenia, spokoju, głębokiego przeżywania Eucharystii, Drogi Krzyżowej, Jutrzni, Uwielbienia. Szczególnie poruszyło nas oddanie swojego życia Jezusowi i słowa „ukształtuj mnie wg swojej woli”, wspólna małżeńska Adoracja Najświętszego Sakramentu oraz odnowienie przyrzeczeń małżeńskich.
Wyjechaliśmy z tych rekolekcji z wdzięcznością ale również z postanowieniami i pragnieniem, aby to czego tutaj doświadczyliśmy nie skończyło się wraz z powrotem do domu. Chcemy bardziej dbać o modlitwę, dialog małżeński, relację z Bogiem, aby nasza rodzina była miejscem, w którym naprawdę można spotkać Chrystusa. Jesteśmy przekonani, że Wspólnota Domowego Kościoła to najlepsza przestrzeń na budowanie Jedności Małżeńskiej.
Ania i Robert
Na rekolekcjach OR1 najbardziej przeżyłam dzień w którym zawierzaliśmy swoje życie Jezusowi Chrystusowi .Gdy został wystawiony Najświeższy Sakrament uklękłam i prosiłam Panie Jezu tak bardzo pragnę Ci oddać moje życie ale tak do końca żebym Cię bardziej kochała naucz mnie kochać Cię .Zaczełam słyszeć bicie swojego serca ,serce zaczęło mi walić jak uderzenia młota gdy patrzyłam na Jezusa poczułam taką wielką miłość miłość której żadne słowa nie opiszą i nikt na ziemi nie jest w stanie tak kochać .Ta miłość była coraz mocniejsza .Zaczełam bardzo płakać bo zalewała mnie miłość i szczęście .Bóg jest miłością.
Bożena
Do Jaszczurówki przyjechałem razem z żoną Anią i córką Marysią jako animator, ale prawda jest taka, że sam nie czułem się kimś, kto ma wiele do dawania. Miałem swoje zmęczenie, swoje słabości i momenty, w których brakowało mi pewności siebie. Czasami zastanawiałem się, czy potrafię być dla kogoś dobrym animatorem i czy rzeczywiście mam coś wartościowego do przekazania. I właśnie w tym Pan Bóg był dla mnie ważny. Zobaczyłem, że nie muszę być idealny, żeby Mu służyć. Nie muszę mieć zawsze dobrych słów, odpowiedzi ani wiedzieć, co zrobić. Czasami wystarczyło po prostu być, słuchać i zaufać, że Bóg zrobi resztę. Były chwile, kiedy bardziej widziałem swoje braki niż swoje możliwości. A jednak właśnie wtedy doświadczałem, że Pan Bóg potrafi działać również przez moje ograniczenia. To było dla mnie bardzo ważne i chyba najbardziej osobiste doświadczenie tych rekolekcji. Bardzo dużo dały mi spotkania ewangelizacyjne w grupach. Słuchając Waszych historii, problemów, radości i pytań, nieraz sam patrzyłem na swoje życie i widziałem rzeczy, które jeszcze we mnie wymagają zmiany. I może właśnie dlatego te rekolekcje były dla mnie tak ważne. Dziękuję Bogu przede wszystkim za przypomnienie, że Bóg nie czeka, aż będę idealny. On chce działać we mnie takim, jakim jestem — ze wszystkim, co we mnie dobre, ale też ze wszystkim, z czym sobie jeszcze nie radzę. Chciałbym tego nie zgubić po powrocie do domu.
Amen
Rafał
Chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem po ostatnich 15-dniowych rekolekcjach Oazy Nowego Życia. Był to czas niezwykle intensywny, który przeżyłam wspólnie z moją rodziną, za co jestem dziś ogromnie wdzięczna Bogu.
Najgłębszym i najbardziej poruszającym momentem tych rekolekcji była dla mnie adoracja Najświętszego Sakramentu, którą przeżyłam razem z moim mężem. W tej ciszy, przed obliczem Pana Jezusa, poczuliśmy niezwykłą bliskość i umocnienie naszego małżeństwa. Kolejnym kluczowym i niezwykle mocnym akcentem było osobiste uznanie Jezusa jako mojego jedynego Pana i Zbawiciela. To wyznanie porządkowało moje serce i na nowo poukładało życiowe priorytety.
Te rekolekcje tchnęły we mnie zupełnie nową, dodatkową radość z życia. Zaczęłam o wiele bardziej doceniać codzienność i dary, którymi Pan Bóg mnie otacza. Była to dla mnie także wymagająca, ale piękna lekcja cierpliwości oraz pokory. Wracam do domu jako inna osoba – pełna pokoju i bardzo szczęśliwa, że mogłam ten czas podarować sobie i swojej rodzinie. Chwała Panu!
Emilka
Szczęść Boże
Małżeństwem jesteśmy od sześciu lat.W tym roku braliśmy udział w Oazie Rodzin I w Zakopanem, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni, pomimo obaw jak to będzie przez te piętnaście dni. Duch Święty obdarzył nas łaską pokoju i odwagi, aby chętnie brać udział w posługach, do których zostaliśmy zaproszeni. Był to dla nas błogosławiony czas, w towarzystwie innych wspaniałych ludzi i cudownych dzieciaczków. Każdy aspekt tych rekolekcji Był dla nas bardzo cenny .Życzliwość i otwartość innych, sprawiła że czuliśmy rodzinną więź.
Musimy się podzielić też tym ,że bardzo ogromną łaską, okazała się modlitwa wstawiennicza o dar potomstwa dla nas .Po jakimś czasie podczas tych rekolekcji dostałam namiar od jednej z uczestniczek do doktora zajmującego się problemami par z niepłodnością. Okazało się że jest to ten sam lekarz, którego zaproponowała mi znajoma dużo wcześniej przed rekolekcji .Wtedy jeszcze mieliśmy wątpliwości żeby się do niego zgłosić. Teraz już wiemy że mamy iść w tym kierunku.
Dziękujemy Ci Panie za te wszystkie łaski którymi nas obdarzyłeś, w tym wspaniałym czasie rekolekcji.
Chwała Panu!
Patrycja i Grzegorz
Chcieliśmy podzielić się naszym świadectwem z rekolekcji
Góry wydawały nam się dobrym miejscem żeby doświadczyć Boga. Zapisaliśmy się więc na ONŻ I' do Zakopanego. Na rekolekcjach Pan Bóg mówił do nas przez drugiego człowieka. Przyjechaliśmy z pytaniem: Panie Boże co dalej? W lipcu skończyła mi się Krucjata Wyzwolenia Człowieka. Mój mąż Piotr był bardzo sceptycznie nastawiony do podpisywania Krucjaty. Zawsze powtarzał: "u nas i tak się przecież nie pije" A ja przyjechałam na rekolekcje z nadzieją, że Pan Bóg da mi odpowiedź czy podpisać dalej krucjatę czy może na razie zrobić sobie przerwę. Na rekolekcjach usłyszeliśmy piękną konferencję na temat KWC oraz świadectwa małżeństw, które trwają w krucjacie. Tam na konferencji usłyszałam także wypowiedź Świętego Jana Pawła II, w której mówi o Ewangelii, gdzie Jezus pyta Piotra: Czy miłujesz mnie bardziej...? To pytanie trafiło również mocno do mojego serca. Jezus także mi zadawał to samo pytanie. Po konferencji popatrzyliśmy na siebie z Piotrkiem, a on powiedział mi tylko jedno słowo: "Podpisuje". W tym momencie wiedziałam, że i ja podpiszę, jednak nie wiedziałam jeszcze czy jako kandydat czy członek. Kiedy poszłam wieczorem pomodlić się do kaplicy i zapytać Jezusa co dalej dostałam od naszych animatorów na karteczce myśl św. Brata Alberta. Było tam napisane: Zdaj się na Boga całkowicie. Słowo "całkowicie" było napisane innym kolorem. Wtedy zdecydowałam, że chcę podpisać Krucjatę jako członek. Wiedziałam, że mam zawierzyć życie Jezusowi jeszcze bardziej i całkowicie. Do końca. Mam się zdać na Boga bardziej i całkowicie... I tak w Krościenku razem z Piotrkiem złożyliśmy deklarację KWC. Piotrek jako kandydat, ja jako członek. Była to bardzo wzruszająca dla nas chwila. Chcieliśmy także dzielić się z innym tym co mamy, a ja chciałam dać coś od siebie innym. Nie umiałam też przyjmować. Zawsze mówiłam, że dam sobie radę sama. Na rekolekcjach chcieliśmy dawać, a dostaliśmy sto kroć więcej niż się spodziewaliśmy. Doświadczyliśmy również siły Wspólnoty podczas modlitwy wstawienniczej oraz nabożeństwa dziękczynnego. Zobaczyliśmy, że jesteśmy Jednością. Jednym Kościołem i działamy w jednym charyzmacie, charyzmacie ruchu Światło-Życie. Mamy nadzieję, że owoce rekolekcji będą trwać bardzo długo. Dziękujemy Panu Bogu, że mogliśmy doświadczyć Jego działania i Mocy będąc na rekolekcjach w Zakopanem i przeżywać je razem z diecezją Łomżyńską. Chwała Panu!
Joanna i Piotr
Odsłony: 183


