Domowy Kościół Diecezji Łomżyńskiej

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Jezus - Dobry Pasterz

Email Drukuj

Dobrze należeć do owczarni Pana. Nawet bardzo dobrze! Być pewnym, że Pasterz zrobi wszystko, nawet odda swoje życie po to, aby owce miały życie i to jakie! – w obfitości. Jezus jest Dobrym Pasterzem.

Jezus mnie zna. Lepiej niż ja samą siebie… A ja? Czy znam Jego? Znać Jezusa tak jak On zna swojego Ojca, a Ojciec Jego… niezłe zadanie przed nami – owcami w Jego owczarni.

 

Co zrobić, aby dobrze poznać Jezusa? Aby On stał się dla mnie żywą, realną osobą… nie lukrowanym bogiem, z moich wyobrażeń… nie kimś kto spełnia moje zachcianki, wypełnia moje najskrytsze marzenia, realizuje moje pragnienia… Co zrobić, aby On stał się Kimś najważniejszym w moim życiu, moim punktem odniesienia na wszystkich płaszczyznach? Co zrobić, aby nie był tylko niemym posągiem, „boziulką” z dziecięcych „paciorków”?... Co zrobić?...

…..

Przychodzić do Niego mimo wszelkim trudnościom, brakom chęci, zniechęceniom. Przychodź i wołaj, może nawet krzycz… chociaż On ma doskonały słuch i usłyszy najgłębiej zakopane pragnienie twojego serca – powiedział dziś przecież, że cię zna por. J 10, 14. To tylko ty czasami potrzebujesz wykrzyczeć swój brak wiary… więc krzycz, jeśli jest taka twoja potrzeba.

Słuchaj Go. Wiara rodzi się ze słuchania. Słuchaj tego co ma do powiedzenia twój Bóg. On ma słowa prawdy, On ma słowa życia wiecznego. Przychodź i słuchaj. Proś… aby Jezus dał ci się poznać. Był moment, kiedy wydawało mi się, że straciłam wiarę… bo nie czułam obecności mojego Pana, bo po prostu przestałam wierzyć, że On jest… straszne uczucie… miałam wrażenie, że Pan uciekł ode mnie daleko, ukrył się gdzieś. Przychodziłam do Niego mimo to… a jedyną modlitwą na jaką mnie wtedy było stać, były słowa: „Zrób ze mną cokolwiek chcesz… i nawet jeżeli Cię nie ma… ja wbrew wszystkiemu i tak będę wierzyć… bo moje życie bez Ciebie nie ma najmniejszego sensu… Zrób ze mną co zechcesz, tylko pozwól mi przy Tobie trwać…”

…..

Najemnik i Pasterz. Dwie bardzo realne postaci z Ewangelii św. Jana. Najemnikowi nie zależy w najmniejszym stopniu na owcach. Szczerze mówiąc ma owce gdzieś! Wykonuje swoją robotę tylko dlatego, bo… nie wiem… ma z tego kasę albo jakieś inne korzyści. Do najemnika owce nie należą, on je – powiedzmy, że pilnuje. Kiedy widzi zagrożenie (wilka) bierze nogi za pas i ucieka najdalej jak tylko może po to, aby uratować tylko swoją skórę. Opuszcza owce „a wilk je porywa i rozprasza” J 10, 11. Ty wiesz kim jest wilk… prawda? Porywa i rozprasza… niszczy i zabija. Biedny jest ten najemnik, który udaje dobrego pasterza, który nie strzeże pilnie owiec, który wpuszcza wilka do zagrody…

Natomiast Pasterz. Dobry Pasterz. Nie tylko oddaje życie za swoje owce, ale również szuka rozproszonych, gromadzi do swojej owczarni. Umiera za każdą z nich. Pragnie, aby owce „słuchały Jego głosu”. Pragnie, aby „nastała jedna owczarnia i jeden pasterz” J 10,16.

Pasterz, który oddaje swoje życie, bo tego chce. Nikt Go do tego nie zmusza. Oddaje swoje życie, „aby je potem znów odzyskać”, bo ma „moc je oddać i ma moc je znów odzyskać” J 10, 18

Miłość Jezusa -  Dobrego Pasterza jest ponad wszelkie wyobrażenia…

Dobrze być  owcą, która spokojnie może przebywać na „ranczu” Pana. Trzeba też dużo modlitwy za tych, którzy najemnika uważają za pasterza… trzeba modlitwy za tych, którzy są ofiarami rozproszenia a także odejścia od owczarni – Kościoła.

Módlmy się dzisiaj za Papieża, biskupów i prezbiterów, aby roztropnie i z miłością służyli owczarni, nad którą  Pan ustanowił ich pasterzami.

Agnieszka F.