Dziś chce mi się wołać krzyczeć z radości – Zmartwychwstał Pan, On jest zwycięzcą śmierci, piekła, i szatana. Alleluja!!!
Dzięki składam mojemu Bogu i Panu za to życie które jest moim udziałem i wszystkie dary którymi mnie obdarzył – uwielbiam Cię, bo dzięki Twojej niedoścignionej miłości (doświadczenie zdrady, odarcia z szat, biczowania, całej męki, opuszczenia, ukrzyżowania i śmierci - wszystko TO dla mnie – człowieka słabego i grzesznego) jest ono pełne sensu i treści, a celem jest doskonała Miłość – mój Pan i Bóg.
„Błogosław duszo moja Pana, o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki! Odziany w majestat i piękno, światłem okryty jak płaszczem.”
Wiem, że często nie jestem godzien – a nawet można stwierdzić – mało kiedy jestem godzien Twojej miłości – miłości doskonałej - chyba tak do końca przez nas nie zrozumiałej, a On nas kocha takimi jakimi jesteśmy, byśmy się tylko starali, by nam się chciało chcieć.
Uwielbiam Ciebie Panie, za Twoją miłość, i nieocenione dobro, w Tobie pokładam całą ufność i swoją nadzieję chcę wyśpiewać Ci, a nawet wykrzyczeć , Twoje uwielbienie. Prowadź moją rodzinę po Twych ścieżkach i twoich dolinach, oddajemy Ci każdą sferę naszego życia, Ty jesteś w nim najważniejszy. Amen
J.F.
| następna » |
|---|









